czwartek, 7 kwietnia 2011

Opera wobec historii: od rekonstrukcji do mityzacji - konferencja ogólnopolska - Pobierowo 4-6 kwietnia 2011 r.

Konferencję zorganizowały wspólnie Katedra Muzykologii Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu i Zakład Latynistyki i Tradycji Antycznej Uniwersytetu Szczecińskiego. Konferencja odbyła się w ośrodku wypoczynkowo-szkoleniowym USz w Pobierowie.





Konferencja rozpoczęła się w poniedziałek 4.04.2011 roku o godz 9.30 sesją na temat przedstawień historii starożytnej w operze.


Jako pierwsza swój referat przedstawiła Agnieszka Fulińska (UJ). W swoim wystąpieniu ukazała jak mało skomplikowana była zazwyczaj akcja "starożytnych" oper Haendla i Mozarta, co wynikało głównie z tego, ze polityka schodziła w nich na dalszy plan. Akcja i sieć wzajemnych powiązań miedzy bohaterami była dalece bardziej skomplikowana w haendlowskiej Berenice, której libretto podejmowało także tematy polityczne (zwł. kwestię wyborów jakie musi podejmować władca).


Następnie mieliśmy okazje posłuchać Aleksandry Klęczar z tego samego uniwersytetu, która podjęła temat przedstawień Aleksandra Macedońskiego w operze. Tutaj na pierwszy plan wysuwały się takie dzieła jak haendlowski Poro, re dell'Indie, w którym szczególnie dobitnie przedstawiono negatywną legendę Aleksandra jako człowieka nie panującego nad swoimi emocjami i żądającego czci dla swej fałszywej boskości.


Następnie swój referat pt: "Między „argomento storico” a operową fikcją w drammi per musica XVII i XVIII w. – na przykładzie wątku Zenobii, królowej Palmiry" przedstawiła Anna Ryszka-Komarnicka z Uniwersytetu Warszawskiego. Dowiedzieliśmy się od niej, że zwłaszcza na treść oper wystawianych w Wenecji miała wpływ aktualna sytuacja polityczna, jak to miało miejsce w 1683 roku, gdy Wenecja rozpoczyna wojnę antyturecką u boku Austrii i Państwa Kościelnego, co wzmocniło elementy moralne w podówczas wystawianych operach (jak np. w operze o ces. Aurelianie Tomaso Albinoniego). Anna Ryszka-Komarnicka omówiła też sytuacje polityczną towarzyszącą wystawieniu opery "Zenobia in Palmira" na podstawie libretta Apostolo Zeno z muzyką Leonardo Leo wystawionej w Barcelonie w 1708 roku dla Elżbiety Habsburg, arcyksiężnej austriackiej. Barcelona była wówczas obozem sił prohabsburskich w Hiszpanii czasów wojny o sukcesję hiszpańską (1701-1714). Tytułowe opery "amazońskie" odeszły do lamusa wraz z reformą Metastasia, który niechętnie widział tego rodzaju objawy zaburzenia istniejącego porządku jak kobiety w strojach męskich, walczących u ich boku.



Konrad Wiśniewski (UW) przedstawił referat pt: "Tematy historyczne w librettach oper hamburskich przełomu XVII i XVIII wieku – portrety literackie i muzyczne postaci historycznych", w którym zwrócił uwagę na specyficzny klimat ideowy towarzyszący wystawieniom hamburskich oper, zwłaszcza zaś skojarzenia ze starożytną historią rzymską. Tego rodzaju skojarzenia możemy obserwować w operze R. Keisera: "Janus', nawiązującej do III zamknięcia świątynia Janusa przez Oktawiana Augusta oraz do aktualnie zawartego pokoju w Ryswick (1697), i w "Claudiusie" tego samego kompozytora, w którym cesarz Klaudiusz został przedstawiony w otoczeniu przysłowiowego "zepsucia" dworskiego. Keiser sięgnął też po temat Masaniella - który stanowił wówczas typowe przedstawienie zepsucia charakteryzującego rewolucje społeczne. Hamburscy kompozytorzy kierowali sie w swych przedstawieniach historii ideami: Warscheinlichkeit i Naturlichkeit, co nie znaczy, że nie czynili ustępstw by uczynić swe opery atrakcyjniejszymi dla widzów i słuchaczy. Nowe libretta hamburskie uznające te idee, pojawiły się wraz z twórczością Postela. Wcześniej już jednak pisano opery po niemiecku (od lat 1660-tych) w Hanowerze.


Następne wystąpienie pt: "Historia w inscenizacjach „La clemenza di Tito” Mozarta: od rekonstrukcji do destrukcji" wygłosił Piotr Urbański (USz), który przedstawił rożne sposoby widzenia cesarza Tytusa, który , choć panował krótko zdołał urosnąć do rangi ideału władcy rzymskiego, oraz wzoru łagodności (mimo zburzenia świątyni jerozolimskiej). Władcą tym pasjonowali się propagandziści Mussoliniego, zaś w wersji opery Mozarta z 2003 roku (Salzburg) przedstawiono Tytusa jako pacjenta zakładu dla obłąkanych, co silnie kontrastuje z dotychczasowymi pełnymi siły i zdecydowania przedstawieniami tego władcy.

Następnie obrady zostały podzielone na dwie równoległe sesje (II i III). Przy czym sam wygłaszałem mój referat jako pierwszy prelegent sesji II.

Tematem mojego wystąpienia było: "Jean-Philippe Rameau a początki francuskiego liberalizmu". Moim celem było zbadanie związków między twórczością najwybitniejszego chyba francuskiego kompozytora operowego XVIII wieku, a postulatami polityczno-społecznymi i wizją kultury promowaną przez oświeceniowców.


Po moim wystąpieniu referat pt: "Opera heroikomiczna, czyli deheroizacja historii" przedstawiła Hanna Winiszewska z UAM. Opowiadała ona o operach opartych na poematach heroikomicznych, czyli prześmiewczych wobec wielkich postaci historycznych.

Następnie Małgorzata Lisiecka z UMK opowiedział nam jak szlachcic i sarmata Adam Korczyński tworzący pod koniec XVII wieku opisywał kastratów włoskich w swym dziełku: "Złocista przyjaźnią zdrady". Trzeba przyznać, że jego wizerunek kastratów bardziej odpowiadał wizerunkowi sułtańskiego eunucha - strażnika haremu, niźli włoskiego śpiewaka i artysty. Kastratów Korczyński traktował jak chodzące dziwolągi.

Od 17:00 Katarzyna Lisiecka (UAM) mówiła o twórczości operowej Bogusławskiego na tle europejskim i o źródłach inspiracji artysty, zaś występująca po niej Alina Borkowska-Rychlewska (UAM) o recepcji włoskich oper w XIX-wiecznej Warszawie.

Z oczywistych względów nie mogłem być obecny na obradach sesji 3, w ramach której przedstawiono następujące tematy:

*Anna G. Piotrowska (UJ): Obraz Cygana w europejskich operach XIX i XX wieku
*Andrzej Wątorski (USz) Między ukrainofobią a ukrainofilią (opera „Siemion Kotko” S. Prokofiewa)
*Piotr Kowalczyk (UJ) „Cinka Panna”, czyli wstęp do socrealizmu
*Marta Hoffmann (IS PAN) Rekonstrukcja przeszłości
we współczesnych inscenizacjach Mariusza Trelińskiego – postmodernizm w polskiej operze
*Dominika Żelezik (UŚ)
Polskie inscenizacje „Tannhäusera” Richarda Wagnera – od rekonstrukcji przeszłości do „teatru wyobraźni”



Po zakończeniu przedstawień referatów odbyła się dyskusja pod hasłem: Historyczna wierność wokalnej interpretacji, czyli jak wykonywać arie przeznaczone dla kastratów. Na przykładzie arii „Or la tromba” z opery „Rinaldo” G. F. Händla. Miałem zaszczyt i przyjemność w niej uczestniczyć jako członek panelu dyskusyjnego (omawiałem, w miarę moich skromnych możliwości historyka i melomana-laika, wykonanie arii przez kontratenora Danielsa), wraz z prowadzący dyskusję Ryszardem Danielem Goliankiem, Anną Ryszką-Komarnicką (która omawiała wykonanie arii przez dwie śpiewaczki operowe o głosie kontraltowym; pp. Podleś i Marylin Horne) i Przemysławem Krzywoszyńskim (omawiał wykonanie arii przez barytona). W dyskusji podział nastąpił między zwolennikami dokładniejszej historycznie i czasowo interpretacji Danielsa, i mocniejszej i wyraźniejszej lecz mniej historyzującej interpretacji Ewy Podleś.




Następnego dnia konferencji (wt. 5 kwietnia) o godz. 9:00 rozpoczęła się kolejna (IV) sesja dotyczące ideologii narodowych i romantycznych w operze.





Rozpoczynający obrady Michał Bajer (USz) w swoim referacie pt: "Retoryczna funkcja historycznego exemplum w operze francuskiej i włoskiej I połowy XIX wieku: i wystepujący po nim Przemysław Krzywoszyński z UAM (tytuł referatu: "„Nous dansons sur un volcan”: z dziejów „grand opéra”, czyli jak historia tworzy historię" przyczynili się do powstania dyskusji o ogromnym wpływie jaki opery jako poprzedniczki filmów, wywierały i do dziś wywierają na nasz bardzo subiektywizowany sposób postrzegania słynnych postaci historycznych.



Przemysław Krzywoszyński wspominał o zwyczaju Jeana-Baptiste'a Lully'ego do włączania uprzednio przez siebie skomponowanych marszy wojskowych do oper o tematyce militarnej, lub nawiązujących do aktualnych konfliktów zbrojnych, oraz o ludowo-romantycznej propagandzie operowej czasów rewolucji, która wraz z nastaniem monarchii lipcowej (1830-1848) zmieniła ton na bardziej mieszczański z wyraźną domieszką fascynacji egzotycznymi kulturami. Podawał bardzo dowcipny przykład, braku popularności opery opartej na historii dzwonnika z Notre-Dame, wynikającej z tego, ze główny bohater nosił bardzo nieatrakcyjny strój, w który nikt nie chciał sie potem przebrać na balu maskowym. Zupełnie inaczej było w przypadku oper, których akcja rozgrywała się w w krajach muzułmańskich czy w Chinach.



Ryszard Daniel Golianek (UAM) mówił o syntezie włoskich i francuskich tradycji operowych jako sposób ewokacji historii w „Pierre de Médicis” Józefa Michała Ksawerego Poniatowskiego . Pokazywał, które elementy kompozytor, który był znany właściwie tylko z jednej opery, zaczerpnął z tradycji włoskiej (nie tylko muzycznej, ale także w doborze tematyki włoskich świąt ludowych), a które z typowo francuskiej (zwł. w doborze instrumentów i kompletowaniu obsady muzyków). Kompozytor musiał wszak uwzględniać gusta i wymagania specyficznej paryskiej publiczności.


Następnie swój referat pt: "Między historią a historiozofią – jednostka i zbiorowość jako siły historyczne w wizjach operowych i dramatycznych epoki romantycznej" zaprezentowała Małgorzata Sokalska (UJ), po niej wystąpiła Iwona Puchalska (UJ), która mówiła o historycznych aspektach w „Dialogach karmelitanek” francuskiego kompozytora Francisa Poulenca. Sesję główną tego dnia kończyła Zbigniew Białas (UŚ) swoim wystąpieniem pt: "Opera, historia, histeria: O mówieniu językami i słyszeniu głosów w „Thomasie” Einojuhaniego Rautavaary".

Analogicznie jak dnia poprzedniego obrady podzielono na dwie sesje równoległe. Sesja 5 dotyczyła rewolucji jako tematu operowego. Marek Nachajowski z Łódzkiej Akademii Muzycznej opowiadał o losach Günthera von Schwarzburg (1304–1349), niemieckiego anty-króla przedstawionego w operze Ignaza Jakoba Holzbauera (1711-1783), kompozytora mannheimskiej klasyki. Antykról był w tej operze przedstawiony jako ideał władcy, co już samo w sobie wydaje się karkołomne.

Alina Mądry z UAM przedstawiła losy Montezumy, tak jak je zaprezentował i rozumiał kompozytor barokowy Carl Heinrich Graun (1704-1759), od roku 1740 zatrudniony na dworze Fryderyka II, zw. Wielkim, króla Prus.

Małgorzata Grajter, koleżanka Marka Nahajowskiego, reprezentująca tą samą co on uczelnię opowiadała o kilku przedstawieniach losu Leonory z końca XVIII i pocz. XIX wieku (od Gaveaux do Beethovena).

Następnie Aneta Derkowska (UAM) przedstawiła temat pt: "Wizja Wielkiej Rewolucji Francuskiej w operze „Danton” Zbigniewa Bargielskiego", a po jej wystąpieniu Marcin Bogucki (UW) pisał o związku miedzy ideologiczną lewicową historiografia a operą.

Równocześnie toczyły się obrady sesji 6, w której ramach swoje tematy zaprezentowali:

*Joanna Miklaszewska (UWr): "Nauka, polityka i historia w operach Johna Adamsa"
*Joanna Subel (AM Wrocław): "Tradycja i nowoczesność w operach chińskiego kompozytora Tan Duna"
*Piotr Jan Wojciechowski (UWr, Universität Wien): "Tradycje antyczne i obraz współczesności w teatrze muzycznym „Begehren” Beata Furrera"
*Dorota Staszkiewicz (UJ Kraków): „Historia Doktora Johanna Fausta” Alfreda Sznitkego w kontekście idei „człowieka faustycznego”
*Anna Lubońska (UAM Poznań): "Między faktografią a idealizacją. Mit artysty w niemieckich „operach renesansowych”



Od godziny 20:00 Piotr Urbański prowadził dyskusję panelową z udziałem: Ewy Burzawy-Wessel, Mirosławy Kozłowskiej, Elżbiety Nowickiej, Iwony Puchalskiej i Jerzego Snakowskiego pod tytułem: "Historia w inscenizacjach: „L’Incoronazione di Poppea”, podczas której omawiane były poszczególne wykonania wspomnianej opery Claudio Monteverdiego. opera ta, jak się dowiedziałem, jest pierwszą operą o tematyce ściśle historycznej, bez wątków mitologicznych. Różnice w postrzeganiu wydarzeń historycznych i ich interpretacji analizowaliśmy w odniesieniu zwłaszcza do samobójczej śmierci Seneki i jej kontekstu historycznego, oraz zabójstwa Lukana przez Nerona i jego faworytów. Seneka był przedstawiany bądź jako esteta i bogacz, bądź jako asceta w workowatym stroju.



Obrady trzeciego dnia konferencji rozpoczęła Mirosława Kozłowska (USz) referatem pt: "Historia bajeczna. Opowieści o początkach państwowości w operze krajów Europy Środkowej". Prelegentka omówiła przede wszystkim opery krajów bałtyckich, które komponowano, jak się dowiedziałem, dopiero na początku XX wieku. Miały one wartość zdecydowanie bardziej patriotyczną niż artystyczną.



Teatrolog Elżbieta Nowicka (UAM) przestawiła referat pt: "„Borys Godunow” M. Musorgskiego – historia narodowa i dzieje mityczne", w którym pokazała jak mity słowiańskie mieszały się z prawdziwymi wydarzeniami w wizji historii jaką możemy obserwować w operach rosyjskich.



Magdalena Bartnikowska (UJ) zaprezentował referat pt: „Mazepa” Słowackiego w opracowaniach operowych. Mityzacja historii za pośrednictwem literatury", w którym dotknęła interesującego mnie problemu kanałów informacji, którymi informacje o Mazepie mogły dotrzeć do Voltaire'a i innych francuskich oświeceniowców.

Kolejne referaty wygłosili: Marcin Gmys (UAM): „Na łasce gustu do historyzowania…”. Rzecz o operach Ludomira Różyckiego" i
Ewa Hauptman-Fischer (BUW): „Meduza” Ludomira Różyckiego – modernistyczna koncepcja sztuki w renesansowej osnowie". O godzinie 12:00 nastąpiły zakończenie obrad i podsumowanie konferencji



Helena Oszmiańska, Piotr Jan Wojciechowski i Konrad Wiśniewski.


Do Pobierowa zdecydowałem się pojechać z moją narzeczoną Heleną Oszmiańską, która dzielnie wspierała mnie psychicznie w czasie wygłaszania wystąpienia. Wiem, że kilka osób również przyjechało z osobami towarzyszącymi ale udało mi się zlokalizować tylko jedną, prócz rzecz jasna mojej narzeczonej:).
Konferencja była dla mnie bardzo ciekawym doświadczeniem intelektualnym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz